Zróbcie hałas dla Gosiaczkomaniaków!
Zmierzchem, 25. lutego księgowo bieżącego roku, miałam niesamowitą okazję uczestniczyć w zjawisku popkulturowym, a tak namlich..Vivie Comet. Na Halę przybyło, jak się można było spodziewać wiele Osób Użyteczności Publicznej. Nie zabrakło oczywiście i mojej największej idolki – Gosiaczka, który niczym bojownicza Wojowniczka podąża za wiernymi Gosiaczkomaniakami hen hen po polskich rubieżach.
“13latka: Gosia, pamiętasz mnie? Byłam na zjeździe w Łodzi !
Gosiaczek: Nie kochanie, niestety.”
1…2…3… Gosiaczkomaniaczki ! łączmy się !

Marzec 2, 2010 @ 20:21
Uuuuu, aaaaaa, Goooosiaaaa…. AH Gosia….. podhalańska zorzo….